kom. (16)
319

Trudny temat - aborcja

Nie podam nikomu lekarstwa, które by spowodowało śmierć kogokolwiek, choćby o to prosił...” (dawniej fragment ten brzmiał nieco inaczej: ”Nie uczynię nic, co by nie było zgodne z prawem..”).

Jest to fragment przysięgi Hipokratesa, która powinna być podstawa moralną w postępowaniu lekarzy (myślę, że nie tylko lekarzy, bo nas położnych też) w ich medycznej praktyce.

Dziś chciałabym się zastanowić nad tematem aborcji. W samych tylko Stanach Zjednoczonych co roku dokonuje się ponad 1.5 mln aborcji co oznacza, że co drugi płód jest usuwany. Gdzie się podziała ludzka wrażliwość??? Zastanówmy się przez chwilę, kiedy nienarodzone dziecko staje się „realną osobą”?

Trudny temat - aborcja
 
Życie rozpoczyna się od momentu zapłodnienia. Potem następuje połączenie chromosomów każdego z rodziców i wtedy już można mówić o życiu nowej niepowtarzalnej jednostki. Wiem, że mówi się również, że płód „to jakiś dziwny twór” a nie istota ludzka. Ale moim zadaniem to niedorzeczność - skoro serce zaczyna pracę między 14 a 18 dniem i bije ono tak samo jak nasze (mam na myśli mechanizm pracy serca, nie ilość uderzeń) - to czyż można powiedzieć, że to „dziwny twór”?????

Wydaje mi się, że płód to jakby nasza miniaturka. Dlatego jeśli mamy do czynienia z istotą ludzką stworzoną przez Boga - jak moglibyśmy ją zniszczyć? Przenigdy!!
Myślę, że my tzn. ja oraz inni (np. mamy maluszków) powinniśmy wspierać przyszłe mamy, które przechodzą okres depresji, gorszego samopoczucia związanego z porannymi nudnościami lub lęku przed samotnym wychowaniem dziecka. Kobieta, która przeżywa trudne chwile i czuje się tak, jakby cały jej świat się zawalił, potrzebuje współczucia, wsparcia, podtrzymania na duchu a nie sugerowania jej jak można pozbyć się niechcianej ciąży.

Zachęcam wszystkich, którzy mogą i potrafią – rozglądajmy się i czuwajmy czy w naszym otoczeniu ktoś nie czeka na nasz uśmiech, pomoc np. poprzez oddanie wózka, ubranek dziecięcych, zabawek lub po prostu potrzebuje komuś się wygadać (można pisać do mnie - może da się coś zrobić w tym temacie). Przy okazji apeluję do wszystkich o to aby szczególnym szacunkiem otaczać przyszłe i obecne mamy. Otwierajmy im drzwi, pomagajmy wnieść wózek do autobusu i ustępujmy im pierwszeństwa. Może zdarzy się tak, że przemyślenia te przeczyta ktoś, kto nie potrafi się odnaleźć w roli przyszłej mamy, a nawet rozmyśla o „pozbyciu się ciężaru”. Proszę zastanów się, przemyśl, a zanim podejmiesz decyzję przeczytaj fragment listu (napisany przez lekarza do swojej pacjentki - oboje żyją w Niemczech i wyrazili zgodę na jego publikację).

„WITAM CIĘ
Jesteś blisko popełnienia fatalnej pomyłki zabrania życia, które jest darem Bożym, proszę abyś się wstrzymała. Nie rób tego,czego mogłabyś żałować przez całą resztę życia. Nie niszcz niczego, co do końca nie jest twoje. Jeśli uważasz, że nie jesteś właściwie przygotowana do wydania na świat dziecka, proszę abyś spojrzała na swoja sytuację z innej strony. Staraj się dawać, a nie brać.
Wiele rodzin gorąco czeka na dziecko, ale niestety nie mogą mieć dzieci. Może właśnie twoje będzie odpowiedzią na ich oczekiwanie. Jeśli nie czujesz się zdolna do wychowania własnego dziecka, masz szansę podarowania komuś największego daru - daru życia!! I to dwukrotnie.
Raz, swojemu dziecku, a drugi rodzinie, która nie może mieć własnego. Możesz być dawcą życia lub popełnić zbrodnię, która pozostawi rysę na twoim sumieniu przez resztę życia. Nigdy nie zapomnisz swojego czynu. Może w tej chwili znajdujesz się w rozpaczliwej sytuacji, ale ja chcę ci powiedzieć, że aborcja nie rozwiązuje problemu. Być może wszyscy, których znasz powiedzieliby, że głupio postępujesz wydając dziecko na świat, ale oni nie będą musieli przeżyć reszty życia z poczuciem winy, ale właśnie TY. Dziecko jest częścią ciebie (nawet jeśli nie wiesz kim jest jego ojciec). Wybór należy do ciebie. Pamiętaj jednak, że jesteś odpowiedzialna za swoje czyny. Modlę się żebyś podjęła właściwą decyzję. Pozdrawiam was  (ciebie i twoje dziecko) bardzo mocno.”

Twój „przyjaciel” dr ginekolog, położnik

Celina Fręczko, położna
OCEŃ
3.67/6  OCEN
Tagi

Skomentuj Trudny temat - aborcja

Autor
Tytuł
Treść

Komentarze (16) - Trudny temat - aborcja

Gość We-Dwoje.pl
Wtorek | 7 Lut 12, 21:48
+2    oceniono 2 razy
Gość We-Dwoje.pl
Polecam link poniżej, na tym samym portalu.http://www.we-dwoje.pl/popatrz;na;aborcje,artykul,19708.html
Gość We-Dwoje.pl
Wtorek | 30 Lis 10, 08:30
-1    oceniono 1 raz
Gość We-Dwoje.pl
Re: Trudny temat - aborcjaMam 22 lata bałam się, że będę w ciąży - nie miałam dośc długo okresu wszystko wskazywało, że jestem myślałam o aborcji o usunięciu dziecka poszłam nawet do spowiedzi płakałam jak się spowiadałam :( wiedziałam, że to morderstwo - ale tak bardzo się bałam :( uświadomiłam sobie, że to może być najpiękniejszy okres nawet się uspokoiłam cieszyłam...więcej »
Gość We-Dwoje.pl
Środa | 28 Lip 10, 19:58
+1    oceniono 1 raz
Gość We-Dwoje.pl
Re: Trudny temat - aborcjaJa mam 21 lat i właśnie jestem w drugim miesiącu ciąży... nie chciałam ale teraz jestem szczęsliwa, że będę miała dzidzię ;)
Gość We-Dwoje.pl
Poniedziałek | 22 Mar 10, 19:19
+1    oceniono 5 razy
Gość We-Dwoje.pl
Re: Trudny temat - aborcjaja miałam aborcję i jakoś wszytko ze mną ok.
nie uważam, że było to 'bezbronne maleństwo' tylko płód.
To było moje życie i mój brzuch więc tylko ja miałam prawo decydować!
koil
Piątek | 21 Maj 10, 11:48
-3    oceniono 3 razy
koil
Re: Re: Trudny temat - aborcjagłupia jestes i tyle! z takiego plodu wlasnie wyroslas!!!!!!!!!
Gość We-Dwoje.pl
Niedziela | 5 Wrz 10, 21:57
+1    oceniono 3 razy
Gość We-Dwoje.pl
Re: Trudny temat - aborcjaNie znasz tej kobiety więc może nie powinieneś/ powinnaś jej obrażać? To była jej decyzja i ona ponosi konsekwencje nie Ty. A głupotę pokazujesz swoją wypowiedzią skoro nie potrafisz okazać szacunku nieznanej Ci osobie. Pozdrawiam.
Gość We-Dwoje.pl
Wtorek | 2 Mar 10, 18:25
0    oceniono 2 razy
Gość We-Dwoje.pl
Re: Trudny temat - aborcjaa ja mam 19 lat i jestem w 8 miesiącu ciąży. też się bałam na początku ale nigdy nie przeszło mi przez mysl zeby ZABIC moje wlasne dziecko!!!! nie rozumiem jak mozna zyc po czyms takim DZIECKO NIE JEST WINNE TEMU ZE ZOSTAŁO POCZETE!!!
Gość We-Dwoje.pl
Piątek | 18 Wrz 09, 16:43
0    oceniono 2 razy
Gość We-Dwoje.pl
Re: Trudny temat - aborcjanie rozumiem kobiet, które usuwają ciążę..
mam 20 lat i poroniłam w 2 miesiącu ciąży.. to dzieciątko miało już rączki i nóżki.. jestem załamana, choć ciąża nie była planowana..
ktoś kto jest w stanie usunąć ciąże, nie jest człowiekiem i nie ma uczuć..
Gość We-Dwoje.pl
Wtorek | 7 Lut 12, 21:47
+2    oceniono 2 razy
Gość We-Dwoje.pl
Re: Trudny temat - aborcjaBo to nie jest usuwanie ciąży, tylko ZABIJANIE DZIECKA. Póki nie nazwie się tego po imieniu, sumienie można zagłuszać. Ale prawda jest prawdą. Zabija się dziecko. Matka staje się morderczynią.
Gość We-Dwoje.pl
Piątek | 4 Wrz 09, 19:38
+1    oceniono 1 raz
Gość We-Dwoje.pl
Re: Trudny temat - aborcjaKobiety wielodzietne, takie które nie mają środków do życia lub które później wyrzucą dziecko na śmietnik nie powinny móc poddać się aborcji?

~~nie nie powinny. Zawsze mogą urodzić i oddać. I w ogole co to znaczy WYRZUCIĆ DZIECKO na śmietnik???? to nie jest zużyte opakowanie tylko CZLOWIEK!!!!
Gość We-Dwoje.pl
Poniedziałek | 24 Sie 09, 14:01
+1    oceniono 1 raz
Gość We-Dwoje.pl
Re: Trudny temat - aborcjaJa nawet nie mogę o tym pomyślec jak można zabic takie bezbronne maleństwo
Gość We-Dwoje.pl
Poniedziałek | 24 Sie 09, 13:40
+1    oceniono 1 raz
Gość We-Dwoje.pl
Re: Trudny temat - aborcjagdybym nie chciala wychowywac dziecka oddalabym je komus. fakt ze skazanie dziecka na zycie w nedzy to glupota i nie powinno sie tego robic ale czy nie ma srodkow antykoncepcyjnych? nie chcesz- zabezpieczaj sie, wpadlas- to wez odpowiedzialnosc i tyle!
mam 20 lat ale w zyciu bym nie usunela ciazy, z tym trzeba pozniej zyc..i tak jak juz...więcej »
Gość We-Dwoje.pl
Środa | 15 Lip 09, 16:16
+2    oceniono 2 razy
Gość We-Dwoje.pl
Re: Trudny temat - aborcjaniehc nikt nie ocenia-zanim sam nie bedzie w takiej sytuacji
Gość We-Dwoje.pl
Czwartek | 2 Lip 09, 16:09
0    oceniono 4 razy
Gość We-Dwoje.pl
Re: Trudny temat - aborcjanieprawda! to nie jest temat do rozważań osobistych.
Trzeba bronić najsłabszych istot.
Gość We-Dwoje.pl
Czwartek | 2 Lip 09, 09:17
+1    oceniono 1 raz
Gość We-Dwoje.pl
Re: Trudny temat - aborcjaTakie przemyślenia każdy powinien zostawić sobie, rozstrzygać je w ramach swojej własnej moralności.
Kobiety wielodzietne, takie które nie mają środków do życia lub które później wyrzucą dziecko na śmietnik nie powinny móc poddać się aborcji? Czy skazanie dziecka na życie w okropnych warunkach lub życie w domu dziecka to "myślenie o dziecku"?...więcej »
;)
Środa | 30 Wrz 09, 23:15
+1    oceniono 1 raz
;)
Re: Re: Trudny temat - aborcjaale czy niedoszła matka będzie szczęśliwa????
Napisz komentarz i dołącz do dyskusji - Trudny temat - aborcja

Podobne do Trudny temat - aborcja

Zobacz
ostatnie wydanie tygodnika

Wysłanie formularza jest jednoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu We-Dwoje.pl

konkursy We-Dwoje.pl