Przyjęcie weselne w stylu Jamesa Bonda

Maja i Wojtek byli jedną z tych par, którym zamarzyło się wystylizować wesele. Motywem przewodnim miał być kultowy film z najsłynniejszym agentem - Jamesem Bondem.
/ 27.01.2010 08:08
Maja i Wojtek byli jedną z tych par, którym zamarzyło się wystylizować wesele. Motywem przewodnim miał być kultowy film z najsłynniejszym agentem - Jamesem Bondem.

Po kilku spotkaniach ustaliliśmy szczegóły przyjęcia. Ale nie tylko pozostaliśmy przy stylizacji samego wesela. Chcieliśmy już od początku zaznaczyć gościom, że ślub Mai i Wojtka będzie nietypowy. Maja i Wojtek nie chcieli korzystać z gotowych wzorów zaproszeń, a marzeniem Pary było zaprojektowane ich specjalnie dla nich. Dlatego decyzja o stylizowanych zaproszeniach zapadła szybko, choć była nie lada wyzwaniem. Projekt i wykonanie powierzyliśmy grafikom, którzy przygotowali kilka propozycji. Ostatecznie wybrano zaproszenie idealnie obrazujące stylizację tego wesela - motyw agenta 007 z czołówki filmu – w lufie w oddali widać stojącą parę młodą. W taki oto sposób goście od początku wiedzieli, że przyjdą na nietypowy ślub.

Przyjęcie weselne w stylu James’a Bonda

Po zaproszeniach przyszedł czas na kolejne elementy przygotowań. Postanowiliśmy wesele urządzić w Hotelu Sheraton w Warszawie, który idealnie pasował do naszej koncepcji wesela Jamesa Bonda - w końcu legendarny bohater nie powstydziłby się przyjęcia, jakie wydali Maja z Wojtkiem. Elegancka przestronna sala, okrągłe stoły, białe pokrowce na krzesła i długie białe obrusy, dekoracje z żywych kwiatów, m.in. storczyków, lilii, karty menu na stołach to tylko część elementów dekoracyjnych. Wszystko utrzymane w kolorach złota, delikatnego różu oraz bieli tworzyło klimat eleganckiego przyjęcia. Do tego menu, pieczołowicie zaplanowane, przemyślane, pięknie podane i przede wszystkim – bardzo smaczne, dopełniało klimatu bondowskiego wesela.

Przyjęcie weselne w stylu James’a Bonda

Para Młoda już na dzień przed weselem zamieszkała w apartamentach hotelu, wraz z rodzicami i świadkami. Rano, kiedy Panna Młoda i jej świadkowa były przygotowywane przez makijażystkę i fryzjerkę, w tym samym czasie Panowie relaksowali się przy szampanie w osobnym apartamencie.
Panna Młoda miała na sobie długą białą suknie, ozdobioną koronką i welon, który zakończony był także koronkową ozdobą. Bukiet ze storczyków i róż w odcieniach różu miał nietypowy kształt – zwężał się ku dołowi. Niezwykle efektownym dodatkiem do stroju Panny Młodej były srebrne długie kolczyki, ozdobione cyrkoniami.

Przyjęcie weselne w stylu James’a Bonda

Pan Młody natomiast miał na sobie białą koszulę ozdobioną czarnymi guzikami, mankiety ozdobione srebrnymi spinkami i oczywiście czarną muchę.

Nie tylko sama Para Młoda była bardzo efektywnie ubrana- świadkowa miała na sobie długą szafirową suknie z wielkim dekoltem na plecach, a tata Panny Młodej, który prowadził ją do ołtarza, także miał elegancki frak i muchę.

Do ślubu Para Młoda jechała czerwonym, dwuosobowym sportowym samochodem. Na powitanie wszyscy goście zostali poczęstowani drinkiem Martini. Punktem kulminacyjnym był tort, który zaprojektowała i wykonała jedna z najlepszych cukierni w Polsce. Tort wykonany był z białej masy marcepanowej a udekorowany był – czarną muchą okalającą wszystkie piętra tortu. Oprócz wspaniałego wyglądu tort równie wspaniale smakował.

Przyjęcie weselne w stylu James’a Bonda

Oczywiście tort nie był jedyną atrakcją wieczoru. Podczas samego wesela przygotowaliśmy mnóstwo atrakcji dla gości – naukę tańca do piosenki Golden Eye, prowadzoną przez instruktora tańca, pokaz multimedialny z podróży Pary Młodej, bańki mydlane na parkiecie oraz gwiazdę wieczoru – występ gitarzystów.

Przyjęcie weselne w stylu James’a Bonda

Goście bawili się do samego rana. Ale Para Młoda miała też dla nich kolejną atrakcję, tym razem już w kilka tygodni po weselu sprezentowała wszystkim gościom film z wesela. Nie był to jednak typowy film, a iście bondowska opowieść o miłości Mai i Wojtka. Czołówka filmu i zakończenie były zainscenizowane pod okiem fachowego operatora nawiązując do filmów Jamesa Bonda, ale tym razem opowieść kończy się inaczej – James Bond w końcu zakochany bierze ślub z piękną brunetką i aby triumfować – zamawia drinka, oczywiście Martini, wstrząśnięte nie mieszane.

Karina Komorowska-Kot
PERFECT MOMENTS
www.perfectmoments.pl

Redakcja poleca

REKLAMA