kom. (0)
449
Półfinałowe kreacje w "JOŚ" - We-Dwoje komentuje
9. półfinałowy odcinek VI edycji "Jak oni śpiewają?" za nami. Wystąpiły m. in.: trencz w funkcji wieczorowej, frak w wersji młodzieżowej oraz kreacje operowe i operowopodobne. We-dwoje.pl wszystkim strojom przyjrzało się z bliska. Jak co tydzień.
Liszowska w wieczorowym trenczu
Joanna Liszowska wystąpiła w tym ostatnim dla niej, jak się później okazało, odcinku w czarnym trenczu, który nie dość, że spełniał funkcję wieczorową, to jeszcze sceniczną. Skąd wiemy, że wieczorową? Wystarczy spojrzeć na wizytowe pantofelki. Przyznajemy, że wyglądała bardzo dobrze, choć trencz w roli sukienki to w świecie mody, a i na polskich salonach nie nowość.

Podczas pożegnalnej piosenki strój aktorki już nie był tak udany. Pod rozpiętym (znajomo wyglądającym) trenczem, tym razem zdecydowanie w wersji okrycia, "wychynęła" obcisła sukienka typu bustier – gorsetowa góra, krótki dół, w talii ćwieki. Miało być rockowo więc dodano jeszcze skórzane, długie rękawiczki oraz kozaczki na wysokim obcasie. Spójrzcie jak linie poziome skracają optycznie sylwetkę oraz jak taka długość kozaków skróciła nogi i sprawiła, że wydają się masywniejsze. Płaszczom w roli sukienki (dress coats) mówimy tak, kozaczkom i minispódniczce tej długości do kształtnych, kobiecych nóżek – stanowcze nie!
Chamski we fraku w wersji młodzieżowej
Panowie, frak wraca do łask. Warto to zapamiętać, zwłaszcza przed zbliżającym się sylwestrem i karnawałem. W młodzieżowo-scenicznej wersji ta klasyczna marynarka z przedłużonym tyłem przypominającym jaskółczy ogon, lśniącymi klapami i przepisowo niezapinana z przodu została zestawiona – uwaga – z bawełnianym T-shirtem, do dżinsów z nogawkami wkładanymi do wysokich butów. Dla nas - bomba.

Równie ciekawe było także inne wieczorowe i eleganckie wcielenie Artura Chamskiego, to które miał na sobie w trakcie wykonywania utworu „Nessun Dorma” z diwą Aleksandrą Chacińską. Czarna welurowa (aksamitna) marynarka założona do białej koszuli i białej muszki świetnie wyglądała do połyskujących czarnych spodni. Ich nogawki były włożone do lakierowanych półbutów sięgających przed kostkę. I już wiadomo, co należy robić z przydługimi spodniami... Warto z pewnością zapamiętać najmodniejsze hasła wieczorowej (i nie tylko) mody męskiej w tym sezonie: welur, aksamit, muszka, lekki połysk tkaniny.
Włodarczyk znowu na rockowo
Po raz kolejny mieliśmy również okazję podziwiać Agnieszkę Włodarczyk jako rockową diwę. I to dwukrotnie, ale najpierw to co niespecjalnie nam przypadło do gustu czyli Agnieszka w stroju do piosenki „Always” zespołu Bon Jovi. Zazwyczaj rockowy styl artystce służył, ale tym razem nie podobał nam się natłok elementów powodujących wrażenie chaosu, ale dalekiego od tego wpisanego w punkrocka. Mamy wybielane, modne dżinsy rurki, pasek z ćwiekami, białą bluzkę z żabotem i zawiązywaną pod szyją na czarny sznureczek, skórzaną kurtkę z pagonami oraz wysokie szpilki z odkrytymi czubkami. Do tego grzeczną, upiętą do góry fryzurę. Może to jest taki kowbojsko-festyniarski rock i stylizacja na Johna z lat 80-tych, ale w takim razie gdzie tapir? Całość nas nie przekonała, mimo że poszczególne elementy tej stylizacyjnej układanki są ok.

Trzy wcielenia Respondka
Ponieważ to już półfinał przyjrzeliśmy się też szczegółowo strojom Krzysztofa Respondka, który zazwyczaj bywa ubrany "bez szaleństwa". Można jednak w jego stroju odnaleźć najnowsze trendy i jest przykładem jak ubierać się męsko i nowocześnie, a jednocześnie nie przesadzić. I to na scenie, choć czasem w świetle reflektorów wygląda to mniej spektakularnie. Pomijając historyczny i epokowy kostium do wykonywanego wspólnie z Alicją Węgorzewską „La donna mobile” można było zobaczyć Krzysztofa w połyskujących, wąskich spodniach z kantem i nogawkami włożonymi do wysokich, grunge’owych butów, T-shircie i marynarce oraz spodniach w modną kratę. Tak trzymać.

Kreacje operowe i operopodobne
W dziewiątym odcinku gwiazdy, jak już wiadomo, występowały też w duetach ze słynnymi śpiewakami operowymi i wykonywali słynne arie. W związku z czym ich kreacje stylizowano na kostiumy wielkich diw i oper. Agnieszka Włodarczyk i Joanna Liszowska wystąpiły w podobnych sukniach z tiulowymi dołami. Agnieszka w czarnej, znowu rockowej, kreacji, Joanna – w srebrno-białej. Obie wyglądały efektownie, jednak gorsetowa góra nabijana ćwiekami i falbany odkrywające w jednym miejscu nogi Włodarczyk to zdecydowanie bardziej nowoczesny, efektowny i pasujący do jej urody styl. Suknia Liszowskiej wyglądała trochę jak wieczorowe wdzianko królewny Śnieżki – po prostu nie z tej bajki, a zwoje materiału wcale nie były takim korzystnym rozwiązaniem.

Agnieszka Włodarczyk w błękicie
Agnieszka Włodarczyk wystąpiła również w błękitnej, prostej sukni i wyglądała świetnie. Pragniemy jednak zwrócić Wam szczególną uwagę na fakt, iż nie zawsze powinno być tak, jak się powszechnie uważa, że szczupłe dziewczyny powinny wybierać dopasowane, eksponujące sylwetkę kreacje, a te o kobiecych kształtach – maskujące, obszerne. Wręcz przeciwnie. Przyjrzyjcie się błękitnej, obszernej, nowoczesnej kreacji Agnieszki oraz nieco bardziej klasycznemu krojowi czarnej sukni diwy operowej - Aleksandry Chacińskiej. Efekt nie byłby dobry, gdyby panie zamieniły się kreacjami, prawda?

Jeśli zaś chodzi o pozostałe suknie śpiewaczek operowych to z przykrością stwierdzamy, że w przeciwieństwie do ich fenomenalnych głosów, niczym nas ani nie zaskoczyły, ani nie zachwyciły. Były dosyć poprawne i zachowawcze. Zwyczajne, a my spodziewaliśmy się większej spektakularności i wyjątkowości.

Już za tydzień wielki finał programu. Ciekawe w jakich strojach zaprezentują się nam finaliści? We-Dwoje.pl na pewno będzie komentować. Nie przegapcie!

Kreacje uczestników „Jak Oni śpiewają?” obejrzycie w powiększeniu w naszej galerii zdjęć poniżej.
Liszowska w wieczorowym trenczu
Joanna Liszowska wystąpiła w tym ostatnim dla niej, jak się później okazało, odcinku w czarnym trenczu, który nie dość, że spełniał funkcję wieczorową, to jeszcze sceniczną. Skąd wiemy, że wieczorową? Wystarczy spojrzeć na wizytowe pantofelki. Przyznajemy, że wyglądała bardzo dobrze, choć trencz w roli sukienki to w świecie mody, a i na polskich salonach nie nowość.

Joanna Liszowska w trenczu w roli sukienki i w roli okrycia - wybieramy zdecydowanie funkcję pierwszą
Podczas pożegnalnej piosenki strój aktorki już nie był tak udany. Pod rozpiętym (znajomo wyglądającym) trenczem, tym razem zdecydowanie w wersji okrycia, "wychynęła" obcisła sukienka typu bustier – gorsetowa góra, krótki dół, w talii ćwieki. Miało być rockowo więc dodano jeszcze skórzane, długie rękawiczki oraz kozaczki na wysokim obcasie. Spójrzcie jak linie poziome skracają optycznie sylwetkę oraz jak taka długość kozaków skróciła nogi i sprawiła, że wydają się masywniejsze. Płaszczom w roli sukienki (dress coats) mówimy tak, kozaczkom i minispódniczce tej długości do kształtnych, kobiecych nóżek – stanowcze nie!
Chamski we fraku w wersji młodzieżowej
Panowie, frak wraca do łask. Warto to zapamiętać, zwłaszcza przed zbliżającym się sylwestrem i karnawałem. W młodzieżowo-scenicznej wersji ta klasyczna marynarka z przedłużonym tyłem przypominającym jaskółczy ogon, lśniącymi klapami i przepisowo niezapinana z przodu została zestawiona – uwaga – z bawełnianym T-shirtem, do dżinsów z nogawkami wkładanymi do wysokich butów. Dla nas - bomba.

Artur Chamski we fraku w wersji młodzieżowo-scenicznej oraz z nogawkami spodni włożonymi do półbutów
Równie ciekawe było także inne wieczorowe i eleganckie wcielenie Artura Chamskiego, to które miał na sobie w trakcie wykonywania utworu „Nessun Dorma” z diwą Aleksandrą Chacińską. Czarna welurowa (aksamitna) marynarka założona do białej koszuli i białej muszki świetnie wyglądała do połyskujących czarnych spodni. Ich nogawki były włożone do lakierowanych półbutów sięgających przed kostkę. I już wiadomo, co należy robić z przydługimi spodniami... Warto z pewnością zapamiętać najmodniejsze hasła wieczorowej (i nie tylko) mody męskiej w tym sezonie: welur, aksamit, muszka, lekki połysk tkaniny.
Włodarczyk znowu na rockowo
Po raz kolejny mieliśmy również okazję podziwiać Agnieszkę Włodarczyk jako rockową diwę. I to dwukrotnie, ale najpierw to co niespecjalnie nam przypadło do gustu czyli Agnieszka w stroju do piosenki „Always” zespołu Bon Jovi. Zazwyczaj rockowy styl artystce służył, ale tym razem nie podobał nam się natłok elementów powodujących wrażenie chaosu, ale dalekiego od tego wpisanego w punkrocka. Mamy wybielane, modne dżinsy rurki, pasek z ćwiekami, białą bluzkę z żabotem i zawiązywaną pod szyją na czarny sznureczek, skórzaną kurtkę z pagonami oraz wysokie szpilki z odkrytymi czubkami. Do tego grzeczną, upiętą do góry fryzurę. Może to jest taki kowbojsko-festyniarski rock i stylizacja na Johna z lat 80-tych, ale w takim razie gdzie tapir? Całość nas nie przekonała, mimo że poszczególne elementy tej stylizacyjnej układanki są ok.

Agnieszka Włodarczyk znowu na rockowo - jak Wam się podoba? Komentujcie pod tekstem
Trzy wcielenia Respondka
Ponieważ to już półfinał przyjrzeliśmy się też szczegółowo strojom Krzysztofa Respondka, który zazwyczaj bywa ubrany "bez szaleństwa". Można jednak w jego stroju odnaleźć najnowsze trendy i jest przykładem jak ubierać się męsko i nowocześnie, a jednocześnie nie przesadzić. I to na scenie, choć czasem w świetle reflektorów wygląda to mniej spektakularnie. Pomijając historyczny i epokowy kostium do wykonywanego wspólnie z Alicją Węgorzewską „La donna mobile” można było zobaczyć Krzysztofa w połyskujących, wąskich spodniach z kantem i nogawkami włożonymi do wysokich, grunge’owych butów, T-shircie i marynarce oraz spodniach w modną kratę. Tak trzymać.

Krzysztof Respondek w trzech wcieleniach
Kreacje operowe i operopodobne
W dziewiątym odcinku gwiazdy, jak już wiadomo, występowały też w duetach ze słynnymi śpiewakami operowymi i wykonywali słynne arie. W związku z czym ich kreacje stylizowano na kostiumy wielkich diw i oper. Agnieszka Włodarczyk i Joanna Liszowska wystąpiły w podobnych sukniach z tiulowymi dołami. Agnieszka w czarnej, znowu rockowej, kreacji, Joanna – w srebrno-białej. Obie wyglądały efektownie, jednak gorsetowa góra nabijana ćwiekami i falbany odkrywające w jednym miejscu nogi Włodarczyk to zdecydowanie bardziej nowoczesny, efektowny i pasujący do jej urody styl. Suknia Liszowskiej wyglądała trochę jak wieczorowe wdzianko królewny Śnieżki – po prostu nie z tej bajki, a zwoje materiału wcale nie były takim korzystnym rozwiązaniem.

Podobne doły sukien - która wyglądała lepiej? Komentujcie pod tekstem
Agnieszka Włodarczyk w błękicie
Agnieszka Włodarczyk wystąpiła również w błękitnej, prostej sukni i wyglądała świetnie. Pragniemy jednak zwrócić Wam szczególną uwagę na fakt, iż nie zawsze powinno być tak, jak się powszechnie uważa, że szczupłe dziewczyny powinny wybierać dopasowane, eksponujące sylwetkę kreacje, a te o kobiecych kształtach – maskujące, obszerne. Wręcz przeciwnie. Przyjrzyjcie się błękitnej, obszernej, nowoczesnej kreacji Agnieszki oraz nieco bardziej klasycznemu krojowi czarnej sukni diwy operowej - Aleksandry Chacińskiej. Efekt nie byłby dobry, gdyby panie zamieniły się kreacjami, prawda?

Agnieszka Włodarczyk w błękicie i śpiewaczka operowa Ola Chacińska w czerni - czy powinny się zamienić kracjami?
Jeśli zaś chodzi o pozostałe suknie śpiewaczek operowych to z przykrością stwierdzamy, że w przeciwieństwie do ich fenomenalnych głosów, niczym nas ani nie zaskoczyły, ani nie zachwyciły. Były dosyć poprawne i zachowawcze. Zwyczajne, a my spodziewaliśmy się większej spektakularności i wyjątkowości.

Aleksandra Chacińska i Artur Chamski oraz Agnieszka Włodarczyk i Justyna Reczeniedi
Już za tydzień wielki finał programu. Ciekawe w jakich strojach zaprezentują się nam finaliści? We-Dwoje.pl na pewno będzie komentować. Nie przegapcie!

Aleksandra Chacińska na scenie i Krzysztof Respondek z Alicją Węgorzewską
Kreacje uczestników „Jak Oni śpiewają?” obejrzycie w powiększeniu w naszej galerii zdjęć poniżej.
WU
Fot. MWmedia
Fot. MWmedia
































