Las Zębów i Rąk - recenzja
W świecie Mary nikt nie jest bezpieczny. Dziewczyna wraz z kilkudziestoma innymi osobami mieszka w odizolowanej od reszty świata wiosce otoczonej lasem nazywanym Lasem Zębów i Rąk. Mieszkańcy osady żyją w ciągłym strachu – wśród drzew ukrywają się bowiem Nieuświęceni, ludzie, którzy wskutek zakażenia po śmierci zmienili się w żądne krwi bestie.
Przez lata Mary i inni doskonalili system obronny wioski, dzięki czemu była ona dobrze chroniona. Aż do teraz… Z ataku Nieuświęconych ocalało tylko kilkoro z nich. Jak poradzą sobie w nowej sytuacji? Czy mają szansę przeżyć wśród tych, którzy pragną ich śmierci?

Wioska Mary nie ma nazwy. Nie musi. Jak bowiem mówią Siostry, na świecie nie ma żadnej innej osady. Każda z nich została zniszczona przez Nieuświęconych. Ich społeczność ocalała tylko dzięki surowym zasadom, z których najważniejsze są poświęcenie i całkowite posłuszeństwo. Każdy ma swoją rolę do spełnienia, każde odejście od schematu jest napiętnowane. Niektórzy jednak nie potrafią się podporządkować, tak jak Mary, która od początku ma nadzieję, że gdzieś istnieje inny świat. Dziewczyna marzy, że kiedyś uda jej się wyrwać z wioski, jednak nie zdaje sobie sprawy, że jej pragnienie wkrótce się spełni. Kiedy po ataku Nieuświęconych wraz z kilkoma ocalałymi szuka drogi ucieczki z Lasu Zębów i Rąk, odkrywa, że niegdyś mieszkali w nim inni tacy jak oni. Walcząc o przetrwanie z dnia na dzień, bohaterowie dowiadują się o sobie więcej, niż by chcieli. I choć każdy z nich wie, że wspólna podróż odmieni ich życie, nie zdają sobie sprawy z tego, co ich czeka…
Las Zębów i Rąk jest książką porażającą i przerażającą zarazem. Jej autorka, Carrie Ryan, w sposób niesamowicie plastyczny odmalowała postapokaliptyczną wizję świata – miejsca, w którym rządzą bardzo ściśle określone reguły, a największym zagrożeniem nie są Nieuświęceni, lecz ludzie u władzy. Ze względu na podobieństwo motywu wioski otoczonej przez bestie, klimat powieści przypomina nieco ten znany z filmu Osada, jednak jest zdecydowanie bardziej przekonujący. Przez cały czas uwiera czytelnika uczucie klaustrofobicznego lęku przed tym, co ma się wydarzyć. Przeraża prawie wszystko: zafałszowanie rzeczywistości przez Siostrzeństwo oraz bezgraniczna wiara mieszkańców wioski w każde ich słowo, surowe zasady oraz napiętnowanie inności… Mimo, że głównej bohaterce udaje się zachować pozory normalnego życia nawet w czasie zupełnego chaosu, ani przez chwilę nie można zapomnieć o otaczającej ją przytłaczającej rzeczywistości. Nie ulega wątpliwości, iż autorce udało się napisać książkę, od której nie sposób się oderwać i o której będzie się długo pamiętać. Bardzo polecam!



















