kom. (10)
3467

Kochanka - ukojenie czy cierpienie?

Czy kochanka może uratować małżeństwo? Paradoksalnie okazuje się, że tak, bo wbrew pozorom bardzo często zdrada powoduje jeszcze więcej cierpienia i bardziej komplikuje nam życie.

Zdradzamy, bo nie potrafimy poradzić sobie ze wspólnymi problemami, bo przechodzimy kryzys, bo zwykła codzienność nas przytłacza, bo coś się wypaliło. Powodów jest wiele i często są bardzo złożone i niełatwe do określenia. Wydawałoby się, że zdrada kończy ten gorszy etap w naszym życiu, a zaczyna ten lepszy, ale okazuje się, że nie do końca jest to prawdą.

Kochanka - ukojenie czy cierpienie?

 

Na początku jest fantastycznie. Kochanka to ukojenie, o nic nie pyta, niczego nie chce, nic nie wymaga. Wie o rodzinie i z łatwością godzi się na bycie tą trzecią, byle tylko z nim być. Przeważnie młodsza, zawsze piękna, świeża, zadbana, cały czas czekająca. Seks to wreszcie pełna satysfakcja, bez zobowiązań, bez bólu głowy zmęczonej żony, płaczu dzieci. Nie ma zmartwień o codzienne problemy, tylko radość i rozkosz, nic nas nie ogranicza.

Ale ta sielanka nie trwa wiecznie. Romans się rozwija, a cudowny czas kończy się. Po pierwszej fazie wzajemnej fascynacji nadchodzi faza druga, gdy kochanka zaczyna domagać się więcej. W końcu dochodzi do niej świadomość bycia tą trzecią.  Kobieta zaczyna rozumieć swoją sytuację, domagać się częstszych spotkań, przestaje godzić się na związek w czterech ścianach, chce normalnego związku i normalnego życia. Dotąd to tylko żona miała ciągłe wymagania i pretensje, a teraz... życie zatacza koło i dopada nas dokładnie to, od czego uciekaliśmy.

Na blogach kobiet uwikłanych w romanse z żonatymi mężczyznami czytamy:

"(...) nie mogę przybiec do Ciebie z każdą moją słabością, podzielić się najdrobniejszą myślą. Chcę też abyś wiedział jak zmienia się mój punkt widzenia na to, co nas połączyło i na to, jaka jest nasza sytuacja. "

"(...) Z dnia na dzień zdaję sobie sprawę, że to facet totalnie niedojrzały emocjonalnie. Uwielbia zabawę innymi ludźmi. Zaczynam dostrzegać to, że on tylko bierze ode mnie, a nic w zamian od siebie nie daje."

"Kiedy kochanka już na ciebie nie może patrzeć i bije od niej nienawiść, w jakiś sposób czujesz ulgę, że to koniec. Myślisz, że i tak nie była ideałem. Przecież miała wymagania, obrażała się i miała coraz więcej pretensji o wszystko. A przecież kochanka to ma być osoba od przyjemności. Masz ją "bzykać" przy byle okazji, z rana lub w drodze do pracy. Czasami można z nią wyjść potańczyć, pośpiewać, pobawić się."

Co w takiej sytuacji robi mężczyzna? Czuje rozczarowanie, niepewność, pojawiają się wyrzuty sumienia. I wraca do żony. Tylko, że doświadczenie to powoduje, że jest już innym człowiekiem, inaczej patrzy na swój związek, małżeństwo, rodzinę. Okazuje czułość, troskę, próbuje naprawić wszystkie błędy. Niewiarygodne, ale prawdziwe jest zatem stwierdzenie, że kochanki uratowały niejedno małżeństwo.

Pamiętajcie więc, że opowieści snute przez kolegów na temat cudownego podwójnego życia, idealnej kochanki, która kocha i zawsze czeka są bardzo często legendami. Prawda okazuje się zupełnie inna i po okresie fascynacji przychodzi to samo, od czego chcieliśmy uciec. Kochanka nie może być plastrem na ranę, lekiem na całe zło. Zanim uwikłamy się w romans zastanówmy się co zrobić, by poprawić relacje w naszym związku, jak inaczej rozwiązać nasze problemy, co zrobić, by żyło nam się lepiej.
 


Sonda - Czy kochanka może uratować małżeństwo?

OCEŃ
5.00/10  OCEN
Osoby
Tagi

Skomentuj Kochanka - ukojenie czy cierpienie?

Autor
Tytuł
Treść

Komentarze (10) - Kochanka - ukojenie czy cierpienie?

Gość We-Dwoje.pl
Sobota | 10 Mar 12, 11:04
+1    oceniono 1 raz
Gość We-Dwoje.pl
Re: Kochanka - ukojenie czy cierpienie?Mój kochanek uratował małżeństwo... przykre ale prawdziwe
Gość We-Dwoje.pl
Wtorek | 14 Lut 12, 15:11
0    nie oceniono 0
Gość We-Dwoje.pl
Re: Kochanka - ukojenie czy cierpienie?różnie to bywa, czasami właśnie po zdradzie człowiek uświadamia sobie, co może, albo ile stracił
Gość We-Dwoje.pl
Czwartek | 24 Lis 11, 19:46
+1    oceniono 1 raz
Gość We-Dwoje.pl
Re: Kochanka - ukojenie czy cierpienie?Już niech lepiej kochanka nie zabiera się za reperowanie związku ;)
Gość We-Dwoje.pl
Czwartek | 24 Lis 11, 10:49
+1    oceniono 5 razy
Gość We-Dwoje.pl
Re: Kochanka - ukojenie czy cierpienie?a dlaczego od razu negujecie ta kochanke? przeciez to jest kobieta, ktora tez poszukuje milosci i w calym takim trojkacie to chyba ona jest najbadziej poszkodowana, to ona czeka, mysli, teskni, a facet pzyjdzie wybzyka i idzie do zonki; kochanka tez ma pewne plany, marzenia, chcialaby normalnego zwiazkum wyjsc razem na spacer za reke, isc na...
Gość We-Dwoje.pl
Poniedziałek | 28 Lis 11, 16:37
0    oceniono 2 razy
Gość We-Dwoje.pl
Re: Kochanka - ukojenie czy cierpienie?w takim razie miech sobie poszuka wolnego faceta a nie zonatego , chyba ze jest umyslowo chora i nie widzi roznicy
Gość We-Dwoje.pl
Czwartek | 29 Mar 12, 00:12
-1    oceniono 1 raz
Gość We-Dwoje.pl
Re: Kochanka - ukojenie czy cierpienie?POSZKODOWANA!!!!!!!!!!!!?????????????????.... Przecież to pasożyt żerujący właśnie w normalne związki , a jak się da wybzykać to znaczy tylko jedno - dz....ka! Życzę jej szczerze miłości i tego normalnego związku , a w najszczęśliwszym momencie niech jej ukochanego zabierze na bzykanie ta trzecia i zobaczy jak wspaniale jest poczuć się...
Gość We-Dwoje.pl
Czwartek | 24 Lis 11, 10:47
+1    oceniono 1 raz
Gość We-Dwoje.pl
Re: Kochanka - ukojenie czy cierpienie?nie no pewnie, ze moze sie zdarzyć tak, ze ta kochnaka to dopiero prawdziwa miłosc, ale w artykule jest mowa raczej o tkaich skokach w bok, ktore maja niesety czesciej chyba faceci, faceci z reguly szukaja nowych doswiadczen i szybko sie nudza
Gość We-Dwoje.pl
Czwartek | 24 Lis 11, 10:28
0    oceniono 2 razy
Gość We-Dwoje.pl
Re: Kochanka - ukojenie czy cierpienie?Ja bym takiej przynoszącej ukojenie oczy wydrapała :-)
Gość We-Dwoje.pl
Czwartek | 24 Lis 11, 09:52
0    oceniono 2 razy
Gość We-Dwoje.pl
Kochanka z miłości TAK- dla samego seksu - NIE.Może też i tak być, że "wikłając się w romans" odnajdujemy swoją prawdziwą drugą połówkę, więc nie ferujmy wyroków. Życie jest długie i nie warto marnować go na życie z kimś kogo się nie kocha. Wszystkie błędy życiowe w doborze partnerów nie muszą przecież rzutować na całe nasze życie. Czyli kochanka jako poszukiwanie prawdziwej miłości - TAK,...więcej »
Gość We-Dwoje.pl
Czwartek | 24 Lis 11, 07:56
0    nie oceniono 0
Gość We-Dwoje.pl
Re: Kochanka - ukojenie czy cierpienie?W MOIM MAŁŻEŃSTWIE NIE MA MIEJCSA NA KOCHANKĘ ANI KOCHANKA , A DLACZEGO , O TYM W NASTĘPNYCH ODCINKACH .
DO USŁUG .
Napisz komentarz i dołącz do dyskusji - Kochanka - ukojenie czy cierpienie?

Podobne do Kochanka - ukojenie czy cierpienie?

Zobacz
ostatnie wydanie tygodnika

Wysłanie formularza jest jednoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu We-Dwoje.pl

konkursy We-Dwoje.pl