kom. (20)
4180

Gdy ksiądz uczy o seksie...

…rodzą się potworki. W filmie dokumentalnym Konrada Szołajskiego pt. „I Bóg stworzył seks” poznajemy kulisy erotyczności katolików w pryzmacie rewolucyjnego rzekomo kaznodziei.

Gdy ksiądz uczy o seksie...

Ojciec Ksawery Knotz jest autorem książki „Seks jakiego nie znacie”, która ponoć wstrząsnęła kościołem katolickim. Rozchodzi się o to, aby zachęcić małżonków do radowania się uciechami cielesnymi w imię miłości i duchowości, bo to nas przecież do siebie zbliża i nie może być Bogu niemiłe. Brzmi pięknie, nieprawdaż?

Niestety, pod kołderką rzekomej otwartości kościelnej i rewolucyjnego podejścia, które obejmuje użycie słów „penis” i „łechtaczka”, mieszają się dość smutne, a nawet przerażające zjawiska. Bo oto na ekranie widzimy trzy dorosłe pary małżeńskie, które potrzebują ojca Ksawerego żeby im powiedział, że seks oralny to nie grzech. "Gdybym wiedział, że to dozwolone, nie traktowałbym jej jako grzesznicy" - mówi Jan, którego żona zawsze chciała brać do buzi, a go… to moralnie odrzucało.

Takich rewelacji w filmie jest więcej i czasem trudno uwierzyć własnym uszom. Ktoś miał problem z masturbacją… więc się dużo modlił i pomogło. Na co?! Inne małżeństwo nie sypia ze sobą w dni płodne, bo on się za bardzo podnieca, a stosunek przerywany to grzech, a w dni bezpłodne… jej się nie chce. Kolejna para jest seksualnie szczęśliwa, bo kochają się codziennie… tylko nie do końca, znaczy bez orgazmu.

„Nieraz było tak, że całowaliśmy się, te pieszczoty szły coraz głębiej, że dochodziło np. do podrażnienia łechtaczki, dochodziło do orgazmu u Ani i w tym momencie pozostał taki troszkę niesmak" - mówi Maciek, bohater filmu.

Z rzeczywistości XXI wieku, w której lekarze zachęcają do masturbacji, psychologowie do eksperymentowania i poszerzania własnej seksualności, a ludzie mają do dyspozycji dobrodziejstwo antykoncepcji, stymulujących lubrykantów i pocieszających seks-zabawek do wyboru, to skok do ciemnej studni. Najśmieszniejsze zaś, to że co można, a czego nie wolno, mówi kochającym się parom ksiądz będący od 20 lat w celibacie. Coś jakby analfabeta uczył czytać. Ksiądz Ksawery przyznaje przy tym, że uważa kobiety za atrakcyjne, że czuje bodźce podniecenia, że reaguje na seksapil… Myśli o stłumionej pod habitem, chorej z głodu seksualności, przychodzą od razu do głowy…

Ale katolicy bardzo chętnie zjeżdżają się na warsztaty weekendowe rzekomo uczestnicząc w światłym procederze przynoszenia erotyczności pod ludzkie strzechy, a w rzeczywistości umacniając się w krzywdzących człowieczeństwo zasadach nie mających z naturą nic wspólnego. Ojciec Ksawery bowiem, mimo iż uważa, że do seksu małżeńskiego należy zachęcać nie tylko w celach zapłodnienia, ale i przyjemności, podkreśla wszak, że boskim aktem jest jedynie… penetracja pochwy zakończona wytryskiem. Jak ładunek zostanie na twarzy, albo jej łechtaczka sama wyrwie się do rozkoszy, to trzeba natychmiast biec na spowiedź. Czy to jest zdrowe podejście, osądźcie sami…

Useksualniony duchowny, który czuł, że musiał napisać o swoich natchnionych prawdach książkę, nota bene sprzedawaną całkiem nienajgorzej, za swój wielki sukces uważa problemy rozwiązywane na duszpasterskich seksmisjach. Z radością opowiada, że komuś udało się w końcu począć, a inni podzielili się swoimi skrytymi fantazjami… o łożu z baldachimem i seksie w Tunezji. Chwilami naprawdę trudno uwierzyć, że to wszystko na serio.

Nie negując bowiem niczyjej religijności czy sposobu na życie, naprawdę ciężko nie oprzeć się wrażeniu, że seks katolików to dziwna, zmanipulowana farsa, w której każdy przecież skrycie by chciał, ale się boi albo czeka na znak od księdza. W miejscu, gdzie normalna ludzka psychika potrzebuje rozładowania, satysfakcji, nasycenia i radości, kłębią się nie do końca zrozumiałe nakazy i zakazy. Bo dlaczego oral tak, a anal nie, skoro, jak powiada ksiądz Ksawery, całe ciało jest Świątynią Ducha Świętego i nie ma miejsc gorszych? Jak to jest, że kiedyś małżeństwo było dla kleru „fuj”, a teraz nawet seks po ślubie w dni niepłodne jest nagle w porządku? I co z tymi prezerwatywami, które kiedyś były dziełem szatana, a teraz należą się… homoseksualistom?

Czy kwestia hierarchii wartości i moralnego profilu człowieka musi rzeczywiście tak głęboko ingerować w naszej fizjologiczne funkcje? Czy nie lepiej gdyby kościoły świata zajmowały się dobrem i prawdą, a łechtaczkę zostawiły seksuologom?


Sonda - Czy ksiądz powinien nauczać o seksie?

OCEŃ
4.00/16  OCEN
Tagi

Skomentuj Gdy ksiądz uczy o seksie...

Autor
Tytuł
Treść

Komentarze (20) - Gdy ksiądz uczy o seksie...

Gość We-Dwoje.pl
Poniedziałek | 10 Paź 11, 13:33
-1    oceniono 15 razy
Gość We-Dwoje.pl
Re: Gdy ksiądz uczy o seksie...Zobaczyłam nazwisko autorki i od razu wiedziałam, że nic mądrego w tym artykule nie będzie. Ksiądz mówiący o seksie to "analfabeta, który uczy czytać", a za kogo się uważa szanowna autorka, że czuje się w obowiązku stwierdzać czyj seks jest "zmanipulowaną farsą" i czemu sobie daje prawo do nawracania wszystkich niemasturbujących się,...więcej »
Gość We-Dwoje.pl
Czwartek | 13 Paź 11, 22:03
-3    oceniono 9 razy
Gość We-Dwoje.pl
Re: Gdy ksiądz uczy o seksie...cnotka-niewydymka:))
Gość We-Dwoje.pl
Niedziela | 23 Paź 11, 23:03
0    oceniono 8 razy
Gość We-Dwoje.pl
Re: Gdy ksiądz uczy o seksie...Jakie agresywne nastawienie!
Nikt w tym artykule nikogo do niczego nie namawia (przydałoby się popracować nad czytaniem ze zrozumieniem). Autorka wyraziła tylko swoje zdanie i pozostawiła pytania, na które mamy sobie sami odpowiedzieć. Zgadzam się z porównaniem, że ksiądz uczący o seksie to tak jakby "analfabeta miał uczyć czytać", bo...więcej »
Gość We-Dwoje.pl
Środa | 26 Paź 11, 15:23
-1    oceniono 7 razy
Gość We-Dwoje.pl
Re: Gdy ksiądz uczy o seksie...Ja się zgadzam z przedmówczynią. Brawo.
Nie trzeba odbyć zajęć praktycznie, jak to ktoś niżej ujął - Czy kardiolog musi być chory na serce żeby leczyć choroby kardiologiczne? Czy internista musiał kiedyś wstrzyknąć sobie za dużą dawkę insuliny, żeby mógł leczyć takiego człowieka będącego w śpiączce insulinowej?
Szkoda, że Wam nikt nie mówi, co...więcej »
Gość We-Dwoje.pl
Środa | 11 Sty 12, 15:38
-1    oceniono 1 raz
Gość We-Dwoje.pl
Re: Gdy ksiądz uczy o seksie...Chyba żartujesz?
W krajach Skandynawii młodzi lekarze szkolący się na diabetologów przechodzą kursy "bycia cukrzykiem", obejmujące m.in. dietę, ćwiczenia fizyczne i wstrzykiwanie insuliny samemu sobie (nie placebo, prawdziwej). Ma to na celu zdobycie wiedzy praktycznej, wglądu w to jak to jest żyć z cukrzycą. Więc nie trafiłeś/aś z tym...więcej »
SyLa30
Niedziela | 9 Paź 11, 11:12
+1    oceniono 5 razy
SyLa30
Re: Gdy ksiądz uczy o seksie...mocne,ciekawe,warto przeczytać :)))
Gość We-Dwoje.pl
Piątek | 7 Paź 11, 17:27
+6    oceniono 6 razy
Gość We-Dwoje.pl
Re: Gdy ksiądz uczy o seksie...Artykulik fajnie napisany. Ale swoją drogą ksiądz Knotz to bardzo ciekawa postać. Miałam okazję go słyszeć i uważam go za osobę o "otwartej głowie". Mnie się podoba, że wreszcie jakiś ksiądz próbuje odczarować katolickie przesądy na temat seksu. Może to nie to samo, co wyzwolenie seksualne :), ale miło słyszeć, że ksiądz zachęca do seksualności...
Gość We-Dwoje.pl
Środa | 5 Paź 11, 21:55
+1    oceniono 13 razy
Gość We-Dwoje.pl
Re: Gdy ksiądz uczy o seksie...o rany oby wiecej bylo takich ludzi jak autor/autorka tego artykulu...ludzi ktorzy widza hipoktyzje katolikow...swiat bylby lepszy:))
Gość We-Dwoje.pl
Piątek | 7 Paź 11, 16:16
0    oceniono 2 razy
Gość We-Dwoje.pl
Re: Gdy ksiądz uczy o seksie...chyba "hipokryzję" miało być.
Gość We-Dwoje.pl
Środa | 5 Paź 11, 21:51
0    oceniono 8 razy
Gość We-Dwoje.pl
Re: Gdy ksiądz uczy o seksie...o rany oby wiecej bylo takich ludzi jak autor/autorka tego artykulu...ludzi ktorzy widza hipoktyzje katolikow...swiat bylby lepszy:))
wykalaczka
Środa | 5 Paź 11, 21:16
+2    oceniono 6 razy
wykalaczka
Re: Gdy ksiądz uczy o seksie...uważam, że to każdego indywidualna sprawa co robi w łóżku i nawet mówienie o tym w konfesjonalne, moim zdaniem nie jest konieczne. Jak dla mnie, masturbacja, anal, oral czy cokolwiek innego to nie jest złe, jeśli obie strony chcą i sprawia im to przyjemność..
Gość We-Dwoje.pl
Środa | 5 Paź 11, 15:26
-6    oceniono 12 razy
Gość We-Dwoje.pl
Re: Gdy ksiądz uczy o seksie...super artykuł! a książka hm debilizm!
Gość We-Dwoje.pl
Środa | 5 Paź 11, 13:56
+3    oceniono 7 razy
Gość We-Dwoje.pl
Re: Gdy ksiądz uczy o seksie...potem się dziwią dziewczyny jak nie są już dziewicami że prawdziwi faceci ich nie chcą, trochę trzeba pomyśleć nad konsekwencjami i zastanowić się najpierw
Gość We-Dwoje.pl
Środa | 5 Paź 11, 13:54
+5    oceniono 9 razy
Gość We-Dwoje.pl
Re: Gdy ksiądz uczy o seksie...nie trzeba uprawiać seksu by się na nim znać, księża mówią o konsekwencjach i o grzechu, nie jednemu życie uratowali, także nie wiem z czego się tu nabijać
Gość We-Dwoje.pl
Środa | 5 Paź 11, 12:58
+2    oceniono 2 razy
Gość We-Dwoje.pl
Re: Gdy ksiądz uczy o seksie...co ksiądz wie tyle o seksie, a co kardiolog wie tyle o zawałach, przecież żadnego nie przeżył:P Gdyby autorka artykułu zagłębiła się choć troszeczkę w podstawy wiary i religii chrześcijańskiej wiedziała by że prezerwatywy nie są i nigdy nie były zakazane. A ta wierutna historyjka o Onanie, który rzekomo został zgładzony bo marnował nasienie,...więcej »
Gość We-Dwoje.pl
Niedziela | 23 Paź 11, 23:21
-1    oceniono 1 raz
Gość We-Dwoje.pl
Re: Gdy ksiądz uczy o seksie..."Co ksiądz wie tyle o seksie, a co kardiolog wie tyle o zawałach, przecież żadnego nie przeżył" - mało trafne porównanie...kardiolog ma kontakt fizyczny z zawałem,uczy się o tym, może dotknąć serca dotkniętego tą chorobą..za to ksiądz takowego fizycznego kontaktu seksualnego mieć nie może..jak może mówić i nauczać o sferze fizycznej seksu, jeśli...więcej »
Gość We-Dwoje.pl
Sobota | 29 Paź 11, 21:56
0    nie oceniono 0
Gość We-Dwoje.pl
Re: Gdy ksiądz uczy o seksie...Podaj linka do chociaż jednego artykuły katolickiego, który potwierdza Twoje wątpliwe mądrości.
kasia_23
Środa | 5 Paź 11, 10:26
+1    oceniono 5 razy
kasia_23
Re: Gdy ksiądz uczy o seksie...No na bank, jeszcze do łóżek nam będą zaglądać i udzielać porad. Przecież oni teoretycznie powinni żyć w czystości, więc co oni mogą wiedzieć o seksie?! Tyle co ja o fizyce kwantowej.
Gość We-Dwoje.pl
Środa | 5 Paź 11, 08:44
+1    oceniono 3 razy
Gość We-Dwoje.pl
Re: Gdy ksiądz uczy o seksie...nie ma to jak opowiedzieć księdzu o moim życiu seksualnym haha
Gość We-Dwoje.pl
Środa | 5 Paź 11, 08:13
+2    oceniono 4 razy
Gość We-Dwoje.pl
Re: Gdy ksiądz uczy o seksie...tak czy siak ja bym się czuła nieswojo gdyby ksiądz opowiadał mi co mogę robić w łóżku a co nie
Napisz komentarz i dołącz do dyskusji - Gdy ksiądz uczy o seksie...

Podobne do Gdy ksiądz uczy o seksie...