Dziś Światowy Dzień Życzliwości
Pomysł Światowego Dnia Pozdrowień narodził się w Stanach Zjednoczonych już w 1973 roku pod nazwą World Hello Day. Był on odpowiedzią na konflikt pomiędzy Egiptem i Izraelem i miał służyć promowaniu idei pokoju na świecie. To właśnie ludzka życzliwość i porozumienie ma wprowadzić tę ideę w życie.
W Polsce pomysł podchwycili Wrocławianie, którzy od 2006 r. promują Światowy Dzień Życzliwości. W tym roku w całym kraju można spotkać billboardy, które za pomocą sympatycznego obrazka przypominają nam, że 21 listopada to dzień, kiedy – być może bardziej niż zwykle – powinniś
my okazywać innym życzliwość.
Światowy Dzień Życzliwości nie jest na razie popularnym świętem w naszym kraju. Wziąwszy pod uwagę, że jesteśmy narodem znanym ze skłonności do narzekania, fakt ten nie dziwi. Nie dziwi także dlatego, że jest to kolejne „święto” – obok Halloween czy Walentynek – które przywędrowało do nas z Zachodu, a jak to mówią „co za dużo, to niezdrowo”.
Wydaje mi się jednak, że akurat to święto warto wpisać na stałe w naszą tradycję. Co więcej – niech dniem życzliwości nie będzie tylko 21 listopada! Uśmiechajmy się częściej. Częściej mówmy sobie nawzajem coś miłego. Stojąc w kolejce w sklepie, zamiast się denerwować spróbujmy spojrzeć życzliwie na zapracowaną kasjerkę. Pomagajmy sobie nawzajem – czasem naprawdę niewielki wysiłek z naszej strony może zmienić czyjeś życie na lepsze. Jeśli wszyscy spróbujemy być bardziej mili dla otoczenia, okaże się, że otoczenie odwzajemnia się tym samym. A kto z nas nie chciałby spotykać na swej drodze miłych, życzliwych, uśmiechniętych ludzi?
























