kom. (3)
410
Bodźce wzrokowe: Usta
Całuśne, pełne, wydęte, namiętne, wilgotne, mięsiste, pół-uśmiechnięte… usta potrafią rozniecić płomień poniżej pasa.

I choć obie płcie deklarują, że w twarzy największą wagę przywiązują do oczu, to raczej wargi bliższe są seksualnym fantazjom i uśpionym podnietom. Ustami całujemy inne usta, twoją dłoń, madame, gładką szyję, delikatne płatki uszu, wrażliwe sutki, drżące uda, intymne sfery największych tajemnic ciała… Muskamy, cmokamy, wgryzamy się, oblizujemy…

Są bez dwóch zdań kwintesencją apetyczności: pomalowane krwistoczerwoną szminką, lśniące błyszczykiem, brudne od czekolady, zaczerwienione od zagryzania, wysuszone letnim słońcem, skamlące o kroplę wody, posmarowane leczniczym miodem, schłodzone waniliowymi lodami, karminowe od soku z malin…

Usta potrafią same w sobie mówić językiem… ciała. Mogą zapraszająco unosić jeden kącik w pół-uśmiechu, wydymać się lekko w udawanej wyższości, skrzywiać się w podkówkę, gdy nie potrafisz odgadnąć, czego pragną kobiety. Mogą śmiać się szeroko odsłaniając rząd białych zębów albo składać się w ciup z wyrazem zatroskania.

Bywają niezwykłe jak u Micka Jaggera, ponętne, jak u Scarlett Johanson, zmysłowe szerokością, jak u Liv Tyler. Czasem obie wargi przypominają poduszki powietrzne, w które chciałbyś się zapaść, czasem jedna jest większa pozostawiając drugą słodko przytuloną do obfitszej siostry. Czasem to tylko dwie wąskie kreseczki potrafiące lekkim drgnięciem przekazać tyle, co tysiąc słów.


Fot. Knotan
I choć obie płcie deklarują, że w twarzy największą wagę przywiązują do oczu, to raczej wargi bliższe są seksualnym fantazjom i uśpionym podnietom. Ustami całujemy inne usta, twoją dłoń, madame, gładką szyję, delikatne płatki uszu, wrażliwe sutki, drżące uda, intymne sfery największych tajemnic ciała… Muskamy, cmokamy, wgryzamy się, oblizujemy…

Fot. Gregory Prescott
Są bez dwóch zdań kwintesencją apetyczności: pomalowane krwistoczerwoną szminką, lśniące błyszczykiem, brudne od czekolady, zaczerwienione od zagryzania, wysuszone letnim słońcem, skamlące o kroplę wody, posmarowane leczniczym miodem, schłodzone waniliowymi lodami, karminowe od soku z malin…

Fot. Stan Etheridge
Usta potrafią same w sobie mówić językiem… ciała. Mogą zapraszająco unosić jeden kącik w pół-uśmiechu, wydymać się lekko w udawanej wyższości, skrzywiać się w podkówkę, gdy nie potrafisz odgadnąć, czego pragną kobiety. Mogą śmiać się szeroko odsłaniając rząd białych zębów albo składać się w ciup z wyrazem zatroskania.

Fot. Alexandr Zadiraka
Bywają niezwykłe jak u Micka Jaggera, ponętne, jak u Scarlett Johanson, zmysłowe szerokością, jak u Liv Tyler. Czasem obie wargi przypominają poduszki powietrzne, w które chciałbyś się zapaść, czasem jedna jest większa pozostawiając drugą słodko przytuloną do obfitszej siostry. Czasem to tylko dwie wąskie kreseczki potrafiące lekkim drgnięciem przekazać tyle, co tysiąc słów.

Fot. Alex Vanzetti
Agata Chabierska
























